Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z październik, 2012

Nie jestem piwnym geekiem

To jakaś pomyłka, zapewne.

Narobiło się nam "piwnych geeków" w naszym pięknym kraju, prawdopodobnie za modą zagraniczną. Wszyscy wąchają, smakują, fotografują, cmokają - a ja się zastanawiam w imię czego. Co jest w tym piwie takiego, że ludzie potrzebują je ocenić, wypisać plusy i minusy, zachęcić lub zniechęcić? Czy może to jest coś w ludziach, a nie w piwie? Potrzebują być słuchani i żeby ktoś od czasu do czasu przyznał im rację, względnie żeby mogli tę rację wykazać? Mniejsza z tym.

Ja nie jestem "piwnym geekiem". W piwie nie czuję większości rzeczy, które ludzie opisują. Piwo albo mi smakuje, albo nie, i nie wnikam w szczegóły czy piwo smakuje mi dlatego, że użyto do niego chmielu z Ameryki, czy ze Słowenii, a może to ten opiekany smak słodu monachijskiego tak do mnie przemówił? Piję piwo dlatego, że jest smaczne i sprawia mi przyjemność, natomiast niesmacznego staram się nie tykać nawet kijem. Po pierwszej wpadce omijam je przez długi czas, dopóki nie uznam, ż…