Przejdź do głównej zawartości

Warzywa w piwie

Browar Kormoran wypuścił niedawno piwo Orkiszowe z Czosnkiem. Nie piłem go jeszcze, więc o samym piwie się nie będę wypowiadał. Ponieważ jest ono całkiem świeżą nowością, to jak sądzę naprawdę mało kto je pił. A jednak interwebsy huczą od oburzenia.

Z mojej obserwacji wynika, że BK jest browarem do bólu tradycyjnym. Ich repertuar to same marketingowe pewniaki, nie próbują na siłę gonić sekciarskiego króliczka, tylko tłuką to, co się sprzedaje, a więc jasne pełne, jasne mocne, ciemne mocne i porter. To im wychodzi całkiem dobrze i stanowi gros produkcji. Dla zadowolenia szerszej masy tych co nie lubią piwa w piwie, produkują również różne owoce w piwie, co jest obowiązującym trendem obecnie w Polsce. Najbardziej odważnym eksperymentem do tej pory było Warnijskie, piwo z kilku zbóż, zasadniczo lager, ale wtórnie fermentowany drożdżami górnej fermentacji (wtf? nie pytajcie mnie jak oni to robią, powtarzam informacje oficjalne, ale mnie również nie mieści się to w głowie). Owoce w piwie omijam, bo lubię samo piwo, ale lagery wychodzą im przynajmniej dobre z minusem (czasami coś się popsuje i nie jest jak powinno, vide ubiegłoroczna wtopa z marcowym). Za tę świadomość co umieją robić najlepiej ich cenię.

Podobno ograniczenia technologiczne nie pozwalają im na używanie drożdży górnej fermentacji na szerszą skalę i mnie to zupełnie nie dziwi. W domu też jedni mają dolnopłuk na guzik, inni spłuczkę z łańcuszkiem, a jeszcze inni syfon co się naciska żeby spuścić wodę. W ten sposób ograniczywszy sobie możliwość manewru w dziedzinie eksperymentów, co im pozostało? W sumie nie mogą zrobić nic ponad wrzucanie do lagera coraz dziwniejszych rzeczy. Byle piwo wyszło smaczne.

Na przykład czosnku.

Ale ja i tak wciąż czekam na Śledzia w Piwie. Albo Orkiszowe ze Śledziem.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Programowanie ESP8266 w C/C++

ESP8266 powoli ustępuje miejsca swojemu następcy ESP32, ale jest to proces wyjątkowo powolny. Może to ceny tak samych chipów jak i płytek developerskich to powodują (niewiele jest gotowych modułów w cenie poniżej $10 z przesyłką), a może rozbudowany ekosystem bibliotek do ESP8266. W każdym razie ze starszym bratem ESP32 jeszcze długo będziemy mieć do czynienia, zwłaszcza że jest to wciąż jedna z najlepszych opcji jeżeli chodzi o mikrokontrolery.

ESP8266 można programować w Lua lub w Pythonie, jednak najlepszym wyjściem jest zaprogramowanie własnego firmware w C++ lub w C - daje to największą kontrolę i zapewnia najlepszą wydajność. Jakie mamy do tego możliwości? Od najłatwiejszej do najbardziej skomplikowanej.
ESP8266 core dla Arduino Link: Github

To jest najprostsze rozwiązanie, implementacja ramówki Wiring dla ESP8266. Jakkolwiek można tę obsługę zainstalować w Arduino IDE, to nie ma to większego sensu, bo nie da się tego edytora używać do niczego poważniejszego. Pisze się to w nor…

RetroPie, bo mi się dziecko alienowało

Dziecko moje najdroższe alienowało mi się siedząc przed komputerem w swoim pokoju. Nie żebym jej zabraniał, ale skoro ma grać, to niech gra przy nas, w salonie. Przynajmniej będziemy wiedzieli w co gra.

Wymagane hardware:

Raspberry Pi 2 Mod. B,karta SD min. 8GB,gamepad na USB,telewizor
Opcjonalne w zależności od konfiguracji:

karta WiFi na USBklawiatura na USBpendrive czy inny storage na USB Jak już to wszystko mamy, to możemy robić. Zajmie to parę godzin wszystkiego.
RetroPie Obraz RetroPie pobieramy ze strony projektu, to będzie ten którego nazwa kończy się na rpi2.img.gz. Następnie obraz ten trzeba rozpakować i nagrać w standardowy sposób na kartę SD. Wkładamy kartę do RPi, podłączamy pada do USB, bootujemy naszą zabawkę i zaczynamy konfigurowanko jak zwykle z RPi (z podłączonego klawikordu i na telewizorze, albo po ludzku, po zalogowaniu przez SSH), czyli najpierw używając skryptu raspi-config rozciągamy system plików na całą kartę, reboot, pełna aktualizacja systemu, być może reboo…

Hello, Mr. Developer

Po dłuższej robocie z innymi rzeczami trafił mi się jeden mały projekt, który idealnie nadał się na rozpoznanie bojem, co tam nowego panie w światku bibliotek narzędziowych/ramówek do robienia aplikacji sieciowych - proste REST API z jednym zasobem w kilku perspektywach. Pierwsza myśl była "robiłem to meeelion razy, w jeden dzień będzie z pokryciem 100%". Ale zaraz zorientowałem się, że to dobra okazja, żeby przy okazji rozejrzeć się, czy czasem coś nowego nie pojawiło się na arenie w ciągu tych 3 czy 4 lat, kiedy tłukłem w standardzie Flask + SQLAlchemy, do porzygu. Pamiętam przecież, jak ze 3 lata temu co chwilę pojawiały się jakieś zajawki, że tu jakiś framework osiągnął niesamowite wyniki w benchmarkach, a to jakiś przełomowy koncept miał na zawsze odmienić sposób w jaki robi się webaplikacje w Pythonie, a to to, a to tamto. Poprosiłem więc o chwilę ekstra na zastanowienie się i wyruszyłem wraz z Google na poszukiwanie króla dżungli.
Jest źle, a nawet bardzo źle. Asynch…