Przejdź do głównej zawartości

This counts to 100


W początkach lipca uwarzyłem moją warkę nr 100, zbiegiem okoliczności była to jasna pszenica - dokładnie jak moja warka nr 1. Po tym nastąpiła trzytygodniowa przerwa na urlop w Grecji, a do warzenia miałem wrócić zaraz po powrocie z wakacji. Plany uległy jednak zmianie i warzenie musiało zostać przełożone o tydzień, trochę z lenistwa, a trochę z niechęci do powtarzania w kółko tych samych receptur. W najbliższy piątek będę zacierał moją warkę nr 101, rozpoczynając jednocześnie nową setkę i nowy sezon. Trudno było mi się do tego zebrać, ale trzeba. Trzeba, bo dobre piwo z kranu nie leci. Trzeba również dlatego, że umiejętności należy rozwijać.

Od około 20-tej warki czuję, że jako tako panuję nad procesem warzenia. Od 50-tej czuję, że panuję nad surowcami, słodem i chmielem. Nadal jednak nie panuję nad drożdżami, ich efekt działania jest więcej dziełem zbiegu korzystnych okoliczności a czasem przypadku, niż moich celowych działań. Tego właśnie dotyczy plan na następne 100 warek, aby w końcu zapanować nad drożdżami i uniezależnić się od kaprysów pogody. Zima 2012/13 była szczególnie bolesna dla moich lagerów przez swoją zmienność.

Sytuacja życiowa zapewne sprawi, że do numeru 200 będę docierał dłużej niż do 100 - w przyszłym roku czekają mnie spore wyzwania i nie sądzę, bym miał dużo czasu na zajmowanie się piwem. Liczę jednak na to, że w wyniku tych zmian będę miał lepsze warunki do warzenia piwa. I że uda mi się wreszcie zapanować nad drożdżami przy użyciu lodówek oraz zamrażarek, których obecnie zwyczajnie nie mam gdzie postawić.

Życzę sobie wytrwałości i szczęścia.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Programowanie ESP8266 w C/C++

ESP8266 powoli ustępuje miejsca swojemu następcy ESP32, ale jest to proces wyjątkowo powolny. Może to ceny tak samych chipów jak i płytek developerskich to powodują (niewiele jest gotowych modułów w cenie poniżej $10 z przesyłką), a może rozbudowany ekosystem bibliotek do ESP8266. W każdym razie ze starszym bratem ESP32 jeszcze długo będziemy mieć do czynienia, zwłaszcza że jest to wciąż jedna z najlepszych opcji jeżeli chodzi o mikrokontrolery.

ESP8266 można programować w Lua lub w Pythonie, jednak najlepszym wyjściem jest zaprogramowanie własnego firmware w C++ lub w C - daje to największą kontrolę i zapewnia najlepszą wydajność. Jakie mamy do tego możliwości? Od najłatwiejszej do najbardziej skomplikowanej.
ESP8266 core dla Arduino Link: Github

To jest najprostsze rozwiązanie, implementacja ramówki Wiring dla ESP8266. Jakkolwiek można tę obsługę zainstalować w Arduino IDE, to nie ma to większego sensu, bo nie da się tego edytora używać do niczego poważniejszego. Pisze się to w nor…

RetroPie, bo mi się dziecko alienowało

Dziecko moje najdroższe alienowało mi się siedząc przed komputerem w swoim pokoju. Nie żebym jej zabraniał, ale skoro ma grać, to niech gra przy nas, w salonie. Przynajmniej będziemy wiedzieli w co gra.

Wymagane hardware:

Raspberry Pi 2 Mod. B,karta SD min. 8GB,gamepad na USB,telewizor
Opcjonalne w zależności od konfiguracji:

karta WiFi na USBklawiatura na USBpendrive czy inny storage na USB Jak już to wszystko mamy, to możemy robić. Zajmie to parę godzin wszystkiego.
RetroPie Obraz RetroPie pobieramy ze strony projektu, to będzie ten którego nazwa kończy się na rpi2.img.gz. Następnie obraz ten trzeba rozpakować i nagrać w standardowy sposób na kartę SD. Wkładamy kartę do RPi, podłączamy pada do USB, bootujemy naszą zabawkę i zaczynamy konfigurowanko jak zwykle z RPi (z podłączonego klawikordu i na telewizorze, albo po ludzku, po zalogowaniu przez SSH), czyli najpierw używając skryptu raspi-config rozciągamy system plików na całą kartę, reboot, pełna aktualizacja systemu, być może reboo…

Hello, Mr. Developer

Po dłuższej robocie z innymi rzeczami trafił mi się jeden mały projekt, który idealnie nadał się na rozpoznanie bojem, co tam nowego panie w światku bibliotek narzędziowych/ramówek do robienia aplikacji sieciowych - proste REST API z jednym zasobem w kilku perspektywach. Pierwsza myśl była "robiłem to meeelion razy, w jeden dzień będzie z pokryciem 100%". Ale zaraz zorientowałem się, że to dobra okazja, żeby przy okazji rozejrzeć się, czy czasem coś nowego nie pojawiło się na arenie w ciągu tych 3 czy 4 lat, kiedy tłukłem w standardzie Flask + SQLAlchemy, do porzygu. Pamiętam przecież, jak ze 3 lata temu co chwilę pojawiały się jakieś zajawki, że tu jakiś framework osiągnął niesamowite wyniki w benchmarkach, a to jakiś przełomowy koncept miał na zawsze odmienić sposób w jaki robi się webaplikacje w Pythonie, a to to, a to tamto. Poprosiłem więc o chwilę ekstra na zastanowienie się i wyruszyłem wraz z Google na poszukiwanie króla dżungli.
Jest źle, a nawet bardzo źle. Asynch…