Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z 2014

Banda plotkarzy

Słyszała pani? Niesłychane rzeczy, ze słodu pilzneńskiego może być DMS w piwie! Warzywa! No nie do pomyślenia, de-em-es! Pani czasem nie używa, pale ale już do tego będzie lepszy, kochaniutka, wiem co mówię, szwagier sąsiada był u brata swego no i jakiś jego znajomy czy tam kuzyn przyniósł piwo i tak waliło kukurydzą czy innym grochem, że to głowa mała. I kaca mieli po tym przez tydzień, no jak Boga kocham!

Co tam dobrego, sąsiedzie? A, widzę pończoszki do filtrowania chmielin po gotowaniu? Dobry pomysł, bardzo dobry. Bo wie pan, jak się tego wszystkiego bardzo ale to bardzo dokładnie nie oddzieli, to potem piwo się zepsuje, no murowana tragedia! No ja bym przecież pana nie okłamał, drogi sąsiedzie!

Córuś, powiedz temu swojemu pożal się Boże mężulkowi, że jak następnym razem będzie robił lagera, to ma koniecznie w 2/3 fermentacji podnieść temperaturę i zrobić przerwę diacetylową, bo bez tego to na pewno będzie niedobre. Liczę na ciebie i twój rozsądek, bo ten twój mąż to od zawsze mi …

Rok 2014 rokiem IPA

Dwa lata zbierałem się do uwarzenia pierwszego IPA "po amerykańsku". Nic mnie do tego nie skłaniało, bo dostępne na rynku polskie IPA zwyczajnie mi nie smakowały, były zbyt gorzkie i za mało aromatyczne, zbyt napakowane cytrusowym smakiem. Ale żeby przez 2 lata nie uwarzyć najpopularniejszego piwa rewolucji?! W końcu się przemogłem, uwarzyłem - złe nie było, bo w Poznaniu zajęło V miejsce. I zmieniłem zdanie.



Wyjątkowo pomógł mi w tym Czesław Dziełak, wygrywając w cuglach 2 konkursy, w których laureat mógł uwarzyć zwycięskie piwo w większej ilości. I o ile Brackie Imperial IPA nie zrobiło na mnie najlepszego wrażenia, o tyle Ciechan Grand Prix okazało się piwem wybitnym, niemal dokładnie takim, jakie IPA chciałbym pić. Solidna goryczka, lecz nie przesadzona, do tego potężna dawka owocowego smaku o proweniencji tropikalnej i na końcu zapach z wyraźnymi słodkimi nutami.

Takie IPA będę warzył w 2014 roku. Będzie to rok pod znakiem chmieli Mosaic, Centennial, Amarillo, El Dorado…

Piwna rewolucja za 3 złote

Tzw. "piwna rewolucja" ma w Polsce cokolwiek dziwny przebieg. Z jednej strony piwa górnej fermentacji idą jak ciepłe bułki, właściwie niezależnie od jakości i ceny, a z drugiej ciągle unosi się pomruk niezadowolenia, że nie ma przysłowiowego "rzemieślniczego pilsa za 3 złote". I tak dobrze, że uwzględniono inflację i żądana cena wzrosła z 2 złotych, ale jednak wciąż jest to dość schizofreniczne, szczególnie biorąc pod uwagę, że takie piwo jest dostępne na rynku od dłuższego czasu, i to w szeroko dostępnej dystrybucji (Ciechan Lagerowe, Jabłonowo Manufakturowy Pils czy Perła Zwierzyniec Pils). Czemu więc ten napór na najmniejsze browary, by produkowały coś, co więksi już robią z sukcesem?

Nie zamierzam stawiać żadnych teorii, a przeprowadzać szerszych badań socjologicznych również nie planuję, bowiem nie jest to pytanie z rzędu tych żywotnie ważnych dla ludzkości. I w momencie gdy już powstanie ten niemal mityczny przemysłowy "browar Zgody", to nie zamierz…

Piwowarstwo spekulatywne

Wymyśliłem sobie już dość dawno temu pewną zabawę, która i obecnie sprawia mi wielką frajdę. Nazwałem ją "piwowarstwem spekulatywnym" i jakkolwiek brzmi to całkiem poważnie, to jest w gruncie rzeczy bardzo proste. Cała idea sprowadza się do wybrania sobie pewnej rzeczywistości (czy to realnej czy fikcyjnej) i uwarzenia piwa, które jest z nią ściśle związane. Może to być wymyślona lub realna sytuacja z przeszłości, ale również sytuacja, zdarzenie lub obraz który piwem jest ilustrowany.


Jednym z takich przykładów jest np. hipotetyczne XIX-wieczne "piwo dożynkowe", które mogłoby być warzone w bogatych gospodarstwach na biesiadę dożynkową dla robotników rolnych - jak wiadomo sytuacja ta jest w 100% wymyślona i w tamtych czasach na pewno nie miała miejsca (na terenach Polski nie warzono piwa w domach, był to przywilej koncesjonowany dla karczmarzy). W takim przypadku należy wymyślić piwo produkcji domowej, które mogłoby być podane na takiej biesiadzie (i nie ma znaczeni…

Bardzo specjalne piwo

Podchodziłem do niego jak do jeża. Sama idea uwarzenia tego piwa wydawała mi się tak szalona, że potrzebowałem do tego specjalnej okazji, np. setnej warki czy czegoś podobnego. Niestety, przypadek sprawił że na setną warkę musiałem uwarzyć coś szybkiego i sprawa tego piwa odsunęła się w czasie o kilka miesięcy, o kolejnych 10 warek. Ale w końcu jest, od jakiegoś czasu już dojrzewa w butelkach i rozwija się w bardzo dobrym kierunku.

#110 Lou inspirowane 1909 Maclay's Oat Stout

Zasyp:

słód pale 3,20kgsłód owsiany 1,00kgsłód barwiący 1400 EBC 0,50kgsłód monachijski ciemny 0,30kgsłód amber 0,20kgsyrop inwertowany No.2 0,45kg
Chmiele:

Challenger gran. 2012 6,5% a-k 50gSybilla gran. 2012 6,5% a-k 10g
Drożdże: Wyeast 1728 Scottish Ale
Dodatki różne:

mech irlandzki 3g (gotowanie 10 min.)siemię lniane 25g (gotowanie 75 min.)korzeń lukrecji 15g (gotowanie 75 min.)barwnik karmelowy E150 9500 EBC 100g (gotowanie 10 min.)
Schemat zacierania:

67-66°C - 90 min.75°C - 15 min.
Czas gotowania: 80 min.
Schemat…