Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z 2017

Powrót piekarza

Trzy książki, każda dobra do czego innego, żadna nie jest idealna. Mieć wszystkie lub nie mieć żadnej.

Pierwszego kupiłem Hamelmana, na fali fascynacji piekarstwem jako rzemiosłem bliskim piwowarstwu - i tu i tu robi się z produktami zbożowymi, choć zupełnie co innego, to wciąż blisko ziemi i natury. Piekłem trochę chlebów wg przepisów z róznych blogów, czasem było lepiej czasem gorzej, ale nigdy nie byłem zadowolony z efektu. Gdy Eliza z WhitePlate.com napisała wstępniak do polskiego wydania książki Hamelmana nie wahałem się długo i kupiłem. Przeczytałem z niecierpliwością wstęp i kilka pierwszych przepisów i... zeszło powietrze. Nie dam rady. To poza moimi możliwościami. Nie w domu. Odłożyłem książkę na półkę i zapomniałem o doskonaleniu warsztatu piekarniczego, skupiłem się na robieniu piwa.

Przewijamy o kilka lat. Piwo robię z zamkniętymi oczami, ale na youtube zobaczyłem jak Piotr Leśniański robi chleb, który wyglądał obłędnie - wielkie dziury i jednocześnie super elastyczny i s…

Stefan, nie desperuj (cz. 2)

W części 1 odbyło się kompletowanie sprzętu, a teraz zaczniemy wreszcie produkować towar.

Jak już sprzęt jest, to można zająć się wreszcie produkcją. Słód ześrutowany, chmiel w zamrażarce, zarezerwowane 7-8 godzin - można jechać. Robimy Dorada Pampeana, ale na początek ważna uwaga o czystości.

W piwowarstwie czystość jest jedną z dwóch najważniejszych rzeczy, dlatego cały sprzęt trzeba zaraz po użyciu dokładnie myć pod bieżącą wodą, a wszystko co ma styczność z brzeczką po gotowaniu musi być dezynfekowane - wiadra, węże, mieszadła, łyżki, termometry, cukromierze. Najwygodniej do tego jest używać środka dezynfekcyjnego na bazie alkoholu 70% ze spryskiwaczem, a do wiader - roztwór piro, ClO2 lub StarSan. Jeżeli warzenie ma być okazjonalne, to proponuję piro - jest tanie i łatwe w przyrządzaniu, nie szkoda go również wylać po użyciu. Jeden minus - wydziela SO2, więc śmierdzi, a opary są drażniące. Idealny jest StarSan, ale na nasze warunki jest dość drogi, jeżeli używa się go tylko od cz…

Stefan, nie desperuj (cz. 1)

Jeden kolega marzy o rozpoczęciu przygody z piwowarstwem domowym, ale przeraża go ilość materiałów na wiki portalu Piwo.org, więc przybywam z pomocą. Zebrane, skrócone, wydestylowane, pozbawione zbędnych dodatków, jak przystało na 2017 rok. I w punktach, po kolei.


Sprzęt Na początek - kompletowanie sprzętu, w wersji maksymalnie uproszczonej. Żadnego zbędnego szpeju. Proponuję nabyć ile się da na raz w jednym sklepie piwowarskim ale nie w postaci "zestawu startowego". Zestawy te zazwyczaj zawierają całą masę nikomu niepotrzebnych rzeczy, z którymi nie wiadomo co później robić. Do pewnego stopnia opcjonalna jest lodówka, ale umówmy się, te 40 złotych warto jest wydać na to, żeby mieć znacząco prostszy proces.
garnek 30 litrów (z alledrogo)kuchenka z fest palnikiem, np. do woka lub taboret gazowy - ale przez kilka lat gotowałem na zwykłej kuchence gazowej w bloku i też się dałolodówka turystyczna 30 litrów (z alledrogo)filtrator ze sraczwężyka (z budowlanego, min. 80cm, gwint na…

Resurrection: SQLAlchemy

Nie, nie zapomniałem, że robię głównie w Pythonie i nie zapomniałem że moją główną dziedziną działalności są internety. Po kilku miesiącach dłubania w drobnicy przyszedł czas powrotu do Flaska i SQLAlchemy. Z przytupem.
Hybrid property Sytuacja wyglądała tak, że potrzebowałem posortować query po kolumnie wyliczeniowej, która dodatkowo jest w dowiązanej tabeli. Prościzna w żywym SQL-u, nie aż taka w SQLAlchemy. Szczęśliwie nie ma sytuacji bez wyjścia, można użyć column_property, ale jest i nowoczesność w domu i zagrodzie pod postacią hybrid_property. W skrócie chodzi o to, że taki atrybut inaczej się wylicza, gdy jest pobierany z instancji a inaczej z obiektu klasy (np. przy budowaniu query). Jak to wygląda?

Atrybut dostępny z instancji jest zwykłą sumą robioną w Pythonie. Atrybut dostępny z obiektu klasy jest wyliczany przez podzapytanie po stronie SQL. Działa jak złoto, można zwrócić wynik posortowany po tym atrybucie.

Programowanie ESP8266 w C/C++

ESP8266 powoli ustępuje miejsca swojemu następcy ESP32, ale jest to proces wyjątkowo powolny. Może to ceny tak samych chipów jak i płytek developerskich to powodują (niewiele jest gotowych modułów w cenie poniżej $10 z przesyłką), a może rozbudowany ekosystem bibliotek do ESP8266. W każdym razie ze starszym bratem ESP32 jeszcze długo będziemy mieć do czynienia, zwłaszcza że jest to wciąż jedna z najlepszych opcji jeżeli chodzi o mikrokontrolery.

ESP8266 można programować w Lua lub w Pythonie, jednak najlepszym wyjściem jest zaprogramowanie własnego firmware w C++ lub w C - daje to największą kontrolę i zapewnia najlepszą wydajność. Jakie mamy do tego możliwości? Od najłatwiejszej do najbardziej skomplikowanej.
ESP8266 core dla Arduino Link: Github

To jest najprostsze rozwiązanie, implementacja ramówki Wiring dla ESP8266. Jakkolwiek można tę obsługę zainstalować w Arduino IDE, to nie ma to większego sensu, bo nie da się tego edytora używać do niczego poważniejszego. Pisze się to w nor…