Przejdź do głównej zawartości

Stefan, nie desperuj (cz. 1)

Jeden kolega marzy o rozpoczęciu przygody z piwowarstwem domowym, ale przeraża go ilość materiałów na wiki portalu Piwo.org, więc przybywam z pomocą. Zebrane, skrócone, wydestylowane, pozbawione zbędnych dodatków, jak przystało na 2017 rok. I w punktach, po kolei.


Sprzęt

Na początek - kompletowanie sprzętu, w wersji maksymalnie uproszczonej. Żadnego zbędnego szpeju. Proponuję nabyć ile się da na raz w jednym sklepie piwowarskim ale nie w postaci "zestawu startowego". Zestawy te zazwyczaj zawierają całą masę nikomu niepotrzebnych rzeczy, z którymi nie wiadomo co później robić. Do pewnego stopnia opcjonalna jest lodówka, ale umówmy się, te 40 złotych warto jest wydać na to, żeby mieć znacząco prostszy proces.
  • garnek 30 litrów (z alledrogo)
  • kuchenka z fest palnikiem, np. do woka lub taboret gazowy - ale przez kilka lat gotowałem na zwykłej kuchence gazowej w bloku i też się dało
  • lodówka turystyczna 30 litrów (z alledrogo)
  • filtrator ze sraczwężyka (z budowlanego, min. 80cm, gwint na 3/4")
  • wiadro plastikowe 30 litrów z pokrywką, bez żadnych dziur
  • wiadro plastikowe 30 litrów z kranem
  • wężyk silikonowy fi 10, półtora metra
  • wężyk igielitowy fi 10, półtora metra (pewnie będzie trzeba kupić 2 metry)
  • duża łycha do mieszania
  • waga kuchenna o dokładności 1-2g
  • termometr z Ikei lub inny z sondą na kablu
  • cukromierz

Chemia

  • środek do dezynfekcji ogólnej - piro, ClO2, StarSan
  • środek do dezynfekcji miejscowej na bazie alkoholu 70%

Surowce

Na początek nie ma co szaleć, tylko wziąć w jakimś sklepie piwowarskim gotowy zestaw. Większość sklepów ma zestawy, które zawierają wszystkie surowce, lub przynajmniej te podstawowe. Zacząć najlepiej od czegoś prostego, co nie sprawi wielkich problemów, a więc ze słodu jęczmiennego, górnej fermentacji, o umiarkowanej gęstości. Dorada Pampeana wygląda dobrze. Najważniejsza rzecz o której należy pamiętać, to żeby zamówić zestaw ześrutowany.

W następnym odcinku obrobimy temat zacierania.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Programowanie ESP8266 w C/C++

ESP8266 powoli ustępuje miejsca swojemu następcy ESP32, ale jest to proces wyjątkowo powolny. Może to ceny tak samych chipów jak i płytek developerskich to powodują (niewiele jest gotowych modułów w cenie poniżej $10 z przesyłką), a może rozbudowany ekosystem bibliotek do ESP8266. W każdym razie ze starszym bratem ESP32 jeszcze długo będziemy mieć do czynienia, zwłaszcza że jest to wciąż jedna z najlepszych opcji jeżeli chodzi o mikrokontrolery.

ESP8266 można programować w Lua lub w Pythonie, jednak najlepszym wyjściem jest zaprogramowanie własnego firmware w C++ lub w C - daje to największą kontrolę i zapewnia najlepszą wydajność. Jakie mamy do tego możliwości? Od najłatwiejszej do najbardziej skomplikowanej.
ESP8266 core dla Arduino Link: Github

To jest najprostsze rozwiązanie, implementacja ramówki Wiring dla ESP8266. Jakkolwiek można tę obsługę zainstalować w Arduino IDE, to nie ma to większego sensu, bo nie da się tego edytora używać do niczego poważniejszego. Pisze się to w nor…

RetroPie, bo mi się dziecko alienowało

Dziecko moje najdroższe alienowało mi się siedząc przed komputerem w swoim pokoju. Nie żebym jej zabraniał, ale skoro ma grać, to niech gra przy nas, w salonie. Przynajmniej będziemy wiedzieli w co gra.

Wymagane hardware:

Raspberry Pi 2 Mod. B,karta SD min. 8GB,gamepad na USB,telewizor
Opcjonalne w zależności od konfiguracji:

karta WiFi na USBklawiatura na USBpendrive czy inny storage na USB Jak już to wszystko mamy, to możemy robić. Zajmie to parę godzin wszystkiego.
RetroPie Obraz RetroPie pobieramy ze strony projektu, to będzie ten którego nazwa kończy się na rpi2.img.gz. Następnie obraz ten trzeba rozpakować i nagrać w standardowy sposób na kartę SD. Wkładamy kartę do RPi, podłączamy pada do USB, bootujemy naszą zabawkę i zaczynamy konfigurowanko jak zwykle z RPi (z podłączonego klawikordu i na telewizorze, albo po ludzku, po zalogowaniu przez SSH), czyli najpierw używając skryptu raspi-config rozciągamy system plików na całą kartę, reboot, pełna aktualizacja systemu, być może reboo…

Hello, Mr. Developer

Po dłuższej robocie z innymi rzeczami trafił mi się jeden mały projekt, który idealnie nadał się na rozpoznanie bojem, co tam nowego panie w światku bibliotek narzędziowych/ramówek do robienia aplikacji sieciowych - proste REST API z jednym zasobem w kilku perspektywach. Pierwsza myśl była "robiłem to meeelion razy, w jeden dzień będzie z pokryciem 100%". Ale zaraz zorientowałem się, że to dobra okazja, żeby przy okazji rozejrzeć się, czy czasem coś nowego nie pojawiło się na arenie w ciągu tych 3 czy 4 lat, kiedy tłukłem w standardzie Flask + SQLAlchemy, do porzygu. Pamiętam przecież, jak ze 3 lata temu co chwilę pojawiały się jakieś zajawki, że tu jakiś framework osiągnął niesamowite wyniki w benchmarkach, a to jakiś przełomowy koncept miał na zawsze odmienić sposób w jaki robi się webaplikacje w Pythonie, a to to, a to tamto. Poprosiłem więc o chwilę ekstra na zastanowienie się i wyruszyłem wraz z Google na poszukiwanie króla dżungli.
Jest źle, a nawet bardzo źle. Asynch…